Gabryś większość czasu spędza na rękach u rodziców, na jedzeniu i spaniu. O zabawach nie ma jeszcze mowy, najlepszymi zabawkami są twarze domowników.
Od czasu do czasu pokazuję mu czarno-białe obrazki i wzory, przyklejam na szafce przy przewijaku lub wieszam na karuzeli (popsutej :-P).
Babcia Marysia uszyła dla niego matę z różnymi wzorami. Wieszam ją na boku łóżeczka lub kładę go na niej na brzuszku. Dziękujemy Babci!
Wydrukowane orki i walenie, powieszone na karuzeli - fajnie wirują, ale nie wzbudzają większego zainteresowania Maluszka.
Kolejna 'zawieszka' na karuzeli.
Podoba mu się ten kurczak, przypuszczam, że ze względu na wyraziste oczy.
Od niedawna Gabryś uczy się chwytania i wkładania przedmiotu do buzi. Poleży kilka minut na macie, nie więcej jak 3-5.

